Historia miłosna > 30-letnia STARA panna
30-letnia STARA panna
30-letnia STARA panna

– Nie pojadę więcej do babci na rodzinną imprezę. Jej imieniny minęły pod znakiem mojego „staropanieństwa”. Wszyscy się na mnie uwzięli: wypytywali, kiedy wezmę ślub, czy z kimś się spotykam, czy zdaję sobie sprawę, że mam już trzydzieści lat… – żali się Renata.

Co prawda spotyka się od paru miesięcy z fajnym facetem, lecz randki traktuje raczej jako przyjemność, odskocznię od pracy i obowiązków. O ślubie nie myślą i oboje mają do tego takie samo podejście: obietnice niszczą świeżość w związku i wprowadzają ograniczenia.

– Jeśli dwoje ludzi się szanuje, mogą dobrze żyć bez wspólnego mieszkania, bez ślubu i bez dzieci. Jeśli natomiast ktoś nie jest wobec drugiej osoby w porządku, żaden ślub nic nie da, może nawet pogorszyć sprawę, a wtedy ewentualne rozstanie nie będzie łatwe. – Tłumaczy Renata.

Podobnie myśli Ela, których rodzice od dwóch lat upominają się o zięcia.

– Wszystkie życzenia urodzinowe, poważne rozmowy i wspólne rodzinne plany sprowadzają się do jednego: kiedy w końcu Ela wyjdzie za mąż? A ja nie wyjdę za mąż, nie ma mowy! Miałam już dwóch facetów, którzy obiecywali mi wspólne życie do śmierci. I co? Pierwszy odszedł bez poważnej przyczyny już po roku, a drugi mnie zdradzał, więc go zostawiłam… I po co mi mąż?

Ela czuje się dobrze jako singielka, choć rodzice i brat nazywają to staropanieństwem. Brat miał zaledwie 24 lata, kiedy się żenił, więc od dwudziestoośmioletniej Eli rodzice już dawno wymagali tego samego.

Realia w Polsce stały się jednak inne i obecnie mnóstwo jest kobiet trzydziestoletnich i starszych, którym nie w głowie biały welon. Na ślub decyduje się coraz mniej par, a jeśli już się decydują, to raczej w późniejszym wieku. Nie sprzyjają realia ekonomiczne, stoi na przeszkodzie kariera oraz zobowiązania i ograniczenia wynikające z zawarcia małżeństwa. Mimo, że prawdopodobnie jest w tym sporo racji i każdy ma prawo decydować o swoim losie bez sugerowania się czyimś zdaniem, wciąż jeszcze panuje w Polsce przekonanie, że ślub to oczywista powinność dwudziestokilkulatków. Czy słusznie?

Admin
Admin
Data dodania historii: 20.05.2013
Samotne online
0
Samotni online
0