Po dłuższej przerwie

Listopad 14, 2011 w Ogólne Autor: Ciocia Dobra Rada

Minęło już trochę czasu od ostatniego wpisu, trzeba ożywić nieco samotnych.  Jeżeli  masz się czym z nami podzielić, zrób to śmiało. Może akurat Twój tekst komuś pomoże. :-)
Naszym celem jest stworzenie w internecie strefy umożliwiającej osobom samotnym zaznajomienie się z poradami i wymianę doświadczeń. Nie jesteśmy – jak widać – kolejnym portalem randkowym czy społecznościowym, a raczej w pewnym sensie ich alternatywą. Zamiast ogromnych ilości pięknych, wyretuszowanych zdjęć i idealizowanych opisów potencjalnych partnerek i partnerów umożliwiamy wstawianie tematycznych artykułów. Zamiast zamieszczać sztuczne kwestionariusze, które na podstawie naszych – zawsze przecież trochę „podrasowanych” odpowiedzi – mają nam dać wiedzę na temat idealnych mężów czy żon, chcemy wymieniać się własnymi doświadczeniami. W naszym przekonaniu takie porady będą skuteczniejsze i bliższe życiu. Ideałem byłaby strona, na której osoby samotne miałyby możliwość poznawania historii ludzi, którzy będąc kiedyś w podobnej sytuacji znaleźli szczęśliwie swoją drugą połówkę. Chcielibyśmy aby ci „już zajęci” zamieszczali tutaj własne rady dla tych „jeszcze szukających”.
Typowe portale randkowe oferują dość różnorodne możliwości poszukiwania partnerów wśród dużego grona pozostałych użytkowników, jednak trzeba sobie uświadomić, iż większość profili na tego typy portalach okłamuje nas. Oczywiste jest przecież, że osoby samotne nie zamieszczą na takiej stronie zdjęcia na którym wyszły bardzo niekorzystnie, ale raczej skłonne są retuszować, wygładzać i upiększać za pomącą programów graficznych. Podobnie sprawa wygląda jeżeli chodzi o opisy zamieszczane przez użytkowników. Teksty te bardziej przypominają reklamy niż rzeczywiste sposoby przestawiania się z jakich większość osób korzysta przy bezpośrednich spotkaniach.
Użytkownicy portali randkowych skłonni są „naginać prawdę” ponieważ doskonale zdają sobie sprawę, że i tak wszystko rozstrzygnie się na pierwszej randce, a idealizowanie własnej osoby na portalu znacznie zwiększa na nią szansę. Bardzo wiele osób staję się ofiarami takich oszustw, kiedy na pierwszej randce okazuje się, że wielki miłośnik książek tak naprawdę lubi „te lepsze lektury”, a ostatnią jaką przeczytał był „Janko Muzykant”, albo „imprezowa i szalona dziewczyna” w rzeczywistości jest zamkniętą w sobie „szarą myszką”. Oczywiście podobne zarzuty można mieć do portali społecznościowych w ogóle, ale podstawowa różnica polega na tym, że np. na facebooku czy naszej klasie – przynajmniej teoretycznie – wśród naszych znajomych widnieją osoby znane nam z „reala”, a sympatia.pl bądź be2.pl to strony stworzone z myślą o poszukiwaniu nowych znajomości.